Kolorowe jarmarki

„Kolorowe jarmarki” – śpiewała wdzięcznie Maryla Rodowicz, a cała Polska szalała przy słowach rytmicznej piosenki. Nikt nie przypuszczał, że przez tyle lat tradycja organizowania dorocznych specjalnych targów utrzyma się, a nawet zyska na popularności. W kraju nie ma już chyba miasta, w którym jarmarki nie byłyby organizowane. Ośrodki prześcigają się w przygotowywaniu specjalnych targów, ściągają wystawców nie tylko z całego regionu, ale i kraju. Imprezie towarzyszą liczne koncerty i performance. Po częstokroć wystawieniem się na jarmarku zainteresowani się właściciele firm działających w danym mieście, by skorzystać z dużego zainteresowania wydarzeniem i pozyskać nowych klientów na swoje usługi i produkty. Niejednokrotnie jarmarki oferują nam kram z pitnym miodem obok ciężarowego transita wypełnionego po brzegi nowymi modelami rowerów. Dalej budka z ręcznie robionymi na szydełku kolczykami i namiot rycerski, gdzie każdy osiłek może postrzelać z łuku i zmierzyć się na ręku. Mamy też kucyki (po 10 złoty za jedno okrążenie), balony napompowane helem, grill i piwo, a na scenie panie z Pończy (gdzie się świat kończy) wykonują przyśpiewki i wszystkiemu wtórują głosy śmiechów i gwar rozmów rozochoconych klientów.

Podobne wpisy:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozrywka i Kultura. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.